listopada 09, 2013

Kataloński w Barcelonie





Przed przyjazdem do Barcelony wiedziałam, że mówi się tu nie tylko po hiszpańsku, ale i po katalońsku. Spodziewałam się jednak, że będzie to wyglądało tak, jak w przypadku Irlandii, gdzie język irlandzki istnieje, ale i tak podstawowym narzędziem komunikacji jest angielski. I tu było moje spore zaskoczenie. Na lotnisku wszystkie informacje są najpierw po katalońsku, później angielski, a na końcu hiszpański. Kiedy weszłam do parku obok hotelu, wszystkie opisy drzew były po katalońsku. W restauracji menu po katalońsku i angielsku. Nawet nasza Maluszka urodzona w Barcelonie książeczkę zdrowia ma po katalońsku. 


W rozmowie zwykle nie ma problemu, obcokrajowcom znającym hiszpański Katalończycy odpowiadają po hiszpańsku (Hiszpanie z regionów spoza Katalonii mogą mieć problem z uzyskaniem odpowiedzi w innym języku niż kataloński). 

Należy też dobrze wiedzieć jak używać pojęć "hiszpański", "kastylijski" i "kataloński". Jeśli rozmawiamy z Hiszpanem spoza Katalonii nie ma problemu, "hiszpański" to język, który my też nazywamy hiszpańskim i którym posługuje się większość Ameryki Południowej. Natomiast ten sam język dla Katalończyka to "kastylijski", a pojęcie "hiszpański" nie istnieje, bo nie ma jednorodnej Hiszpanii. 

Tak więc, kiedy w górach Montseny (o których pisałam tutaj i tutaj) weszłam do restauracji dostałam menu po katalońsku. Poprosiłam więc o wersję po hiszpańsku, na co kelnerka chłodno spojrzała i powiedziała, że nie ma takiego języka. Poprawiłam się więc i zapytałam o kastylijską wersję językową, po czym pani, z uśmiechem na ustach przyniosła mi menu, o które prosiłam :) 

A co to oznacza dla dzieci? Poza prywatnymi szkołami międzynarodowymi, które są baaardzo drogie i jako język wykładowy mają angielski, francuski, włoski, japoński... wszystkie szkoły jako język podstawowy mają kataloński. Tak więc nasz Maluszek dzielnie uczy się w języku katalońskim, a hiszpańskiego ma... 2 godz tygodniowo, gdyż jest on nauczany jako język obcy, podobnie niż angielski. Na szczęście hiszpański też poznaje, bo dzieci między sobą porozumiewają się w tym języku :)



Post opublikowany na stronie http://barcelonazdzieckiem.blox.pl 4 grudnia 2012 roku

Komentarze, które ukazały się na stronie http://barcelonazdzieckiem.blox.pl

2012/12/08 18:09:44
Ale odlot! "Nie ma takiego języka" - ciekawe, jak Katalończycy wytrzymują w kraju, który bądź co bądź nazywa się Hiszpania? ;)

Trochę szkoda, że Twój synek uczy się katalońskiego zamiast hiszpańskiego, bo to ten drugi język wydaje się jednak bardziej przydatny.

A jak z Twoim katalońskim?
2012/12/09 17:43:13
Katalończycy coraz gorzej znoszą Hiszpanię. Ruch niepodległościowy rośnie w oczach, w ciągu dwóch lat liczba zwolenników niepodległości wzrosła dwukrotnie, do prawie 50%. Najbardziej widać jak wyjedzie się z Barcelony do małych wiosek, tam już jest często tylko kataloński. Myślę, że wraz z kryzysem gospodarczym ruch niepodległościowy będzie się nasilał.

Nam właśnie najbardziej zależało na hiszpańskim w szkole, bo nie wiemy gdzie będziemy później mieszkać, ale hiszpański zawsze się przyda. Kataloński, cóż, dostarcza Maluszkowi trochę gimnastyki dla umysłu.

Ja na razie uczę się hiszpańskiego, na razie po katalońsku znam kilka słów i wyrażeń. Mówionego prawie nie rozumiem, z czytaniem jest trochę lepiej, pomagają hiszpański i francuski. Choć teraz muszę nauczyć się kolorów i liczb, bo dzieci nad tym pracują w szkole, a ja w domu nie rozumiem naszego Maluszka :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Barcelona z dzieckiem , Blogger